centrumopnii.com

Test Case - Pabianice

Mały Test w Pabianicach

To będzie jeden wieczór z serii tych freak evenings. W poszukiwaniu odpowiedzi na proste i w zasadzie nic nie znaczące pytania, zawiązała się dysksuja - czy Mr. G. zawsze i wszędzie przestrzega komend(?) zawartych w pliku robots. Ciężko się nie zgodzić z najprostszą prawdą: Przestrzega i już. Można by było na tym skończyć - ale w tle poleciał już Rachmaninoff, koper wszedł mocno - a mnie znowu poniosło. Nie myślałem o tym jakoś wcześniej, ale wpada na wałek pytanko, jak wyindeksować strony, które w ogóle nie powinny być zaindeksowane. Jak zwykle przy takich pytaniach, zanim ekipa mogła w ogóle się zorientować o co faktycznie chodzi, mija chwilka - przynajmniej na wstawienie wody na kawe i szybkiego papiersoka.

To już wiemy

Sprawa prosta: mamy stronkę, która wcześniej w robotsach nie miała wykluczonych jakiś nic-nie-wartych podstron. To się (somehow) zaindeksowało i sobie siedzi (również somehow). W zasadzie to nie wiadomo, co to komu przeszkadza, no ale w końcu ekipa profesjonalna, więc rozwiązanie musi być - a jakże - profesjonalne. Konkluzja - bardzo słuszna - odblokuj z robotsów i daj 410. Logiczne. Dopuszczamy oficjalnie bota, zdejmując disallow i naparzamy mu 410, aż zwymiotuje. Szybko, precyzyjnie - profesjonalnie. Ale jak już wcześniej mówiłem koper wszedł mocno (ciekawe jak ta "szkoleniowa turbo cola" jest mocna? Nie miałem okazji być na żadnym szkoleniu :( #thugLife ).

Zaprzeczenie rzeczywistości

Kolejnym aktem tej nic-nie-wartej opowiastki jest moment, w którym doszło do zapłodnienia myśli, która właśnie rodzi ten tekst. Skoro to siedzi w indeksie - forma i jakość chwilowo schodzi na drugi plan.

Właśnie wpadła emocjonująca wiadomość, nie wiem czy wytrzymam tempo tego szalonego wieczoru...Jeden grupowicz odtworzy stricte sytuacje kobiety - czyli będzie prowadził swój osobisty Test Case, szkoda, że też nie w Pabianicach.
Wracając... Skoro siedzi jakiś czas (obstawiam długo, czemu wcześniej to nikomu nie przeszkadzało? Ano bo nikogo to w sumie nie obchodziło do tej pory) - to musi być odwiedzana przez bota (red. znaczy ja wyskoczyłem z takim tekstem). Mały background, wtrącenie - czyli treść jest potrzebna.... Przeskoczyliśmy z muzyką na wesołą Rhapsody in Blue - w powietrzu zapach kopru, ja piszę głupi tekst, a 100 decybeli klasyki wali prosto w moje bębenki. Z dwa tygodnie temu, również w piątek, doszedłem do wniosku że SEO =/= SEO - jak widać, ten piątek nie jest taki zły - tylko neguję fakt, że robot przestrzega robotsy...

Powoli do...

Więc stworzona jest ta podstrona - zawiera ona kilka pułapek, jedną dokładnie. Więc ruch na niej jest bardzo mocno monitorowany. Trudno, jak wejdziesz, to każdy się dowie, że jesteś masochistą i podróżujesz po naprawdę słabych stronach w internecie. A wiadomo, Mr. G lubi jak jest dużo treści - to więc napisałem. Miałem coś najpierw podpieprzyć i przetłumaczyć z jakiegoś aborygeńskiego, ale uznałem, że na takie coś, na takiej witrynie to nie zarankuje nigdy, na nic. Więc wrzuciłem w wyszukiwarkę najgłupsze co mogłem. Co robię? Ano Test Case. Ale to dość popularne. Aaa - przebłysk geniuszu. "Pabianice". Mooocne. Patrzy człowiek w te serpy - w tym momencie dobiega odbicie echa od pustego łba po tym "przebłysku". Ja prdle. Nic tu do siebie nie pasuje. Drugie odbicie mówi: "Super, co głupiego byś nie napisał, to tu pasuje." No więc mam nadzieję, że tekst wraz z obrazkami (a jak, z przytupem! ;) ) wbije wysoko (choć jakkolwiek też będzie ok). Gdy będzie w indeksie, walniemy disallow na tą podstronę. Zgodnie z teorią i tym co było widać - strona mimo że będzie na disallow, będąc w indeksie i o zgrozo rankując, przyciągnie nam tego czwanego lisa do kurnika, który podejrzy czy to są te same kurki co mu się wcześniej podobały(chyba przesadziłem z tym porównaniem). Aby troszkę wyeksponować bota, na dolę umieszczę wszystkie wejścia z adresu IP zaczynającego się na 66 oraz te, które mają w UserAgent nazwę roboczą naszej ofiary.

A więc są i obrazki...

Za obrazki posłuższą mi koty mojego kota. Dla tego tekstu, licząc od lewej - Brudka będzie Test, Fiona (strasznie łowna kocica) będzie Case, Buniek z Łatką zbudują społeczność Pabianic. Proszę podziwiać. Test, Case i koty Pabianic

Zmiana

Mała zmiana planów - po 1 muzyka zmieniła się na żywszą. Teraz lecą elektroniczne ballady w stylu epic music. Kocham takie kompozycje. Po kolejne - wjechał zimny napój bogów. Po drodze pomyślałem, że głupio będzie wypluwać tutaj wyniki wejść i nieco je trochę rozszerzę. Więc odwiedziny wszystkiego tej strony znajdziesz, gdy w lokacji internetowej zamienisz miasto na słowo dump. Jest RODO i takie inne, ale uważam, że ruch na danej podstronie zmusi Mr. G. do sprawdzenia co tutaj się znajduje. MIMO, że strona będzie zablokowana w robots. Dlatego też, wyświetlę początkowe dwa z czterech numery IP oraz identyfikator clienta. Tak, aby postronni obserwatorzy mogli również poanalizować co się kiedy działo - i być może - dlaczego. W końcu wiedza jest wszystkim, więc nie mogę zostawić tych statystyk tylko dla siebie. Aroganckie by to było - więc po co problem pogłebiać...?

Updejt 1, jeszcze przed publishem

Nawet dobrze nie zacząłem - a tu już zawód. To trzeba chociaż minimalnie ostylować, bo fotka kotów postanowiła wyjść na spacer. A i ta czcionka jest dramatycznie mała. Miałem kiedyś teorię... Albo lepiej nie. PS. Kapeć na zdjęciu nie jest mój :X.

KingRank© - Ranking priorytetowy

Najważniejsza jest dla mnie , a następnie:
{{company.title}}
{{company.postal_code}} {{company.city}}, {{company.street}}
NIP: {{company.nip}}
{{fcd}} {{company.fc_r}}%: 
{{scd}} {{company.sc_r}}%: 

Ostatnio dodane fotografie

Losowe firmy

{{company.title}}
{{company.postal_code}} {{company.city}}, {{company.street}}
NIP: {{company.nip}}